We wtorek nie udało nam się rozegrać żadnego wyścigu. Po godzinie 13 ruszyliśmy na wycieczkę do Jelsy i Starego Gradu. Pogoda nie sprzyjała niestety naszej wyprawie. Pólnoco-wschodni, silny, porywisty wiatr nazywany jest przez tubylców Bura. Taki spadek temperatur odnotowano tu po raz trzeci od 120 lat.
Ekstremalnie trudne warunki, wiatr wiejący z siłą 6Beauforta, temp. 5st. odczuwalna znacznie niższa, sprawiły ogromne kłopoty wszystkim zawodnikom startującym w Europa Laser Cup. Niemal 1/4 zawodników przegrała walkę z samym sobą, spływając do portu nie ukończywszy ani jednego wyścigu.
Dzisiejsze warunki wiatrowe pozwoliły na pierwsze pływanie na otwartym morzu najmłodszych zawodników grupy Optymist, którzy wraz ze starszymi kolegami przyjechali na Hvar.
Tak relacjonuje swoje pierwsze wrażenia Miki POL1557: "Różnica pomiędzy pływaniem na jeziorze i morzu jest duża, duża, duża ..."